Dygitalizuje stare rodzinne slajdy i akurat zoczyłem kilka, bardzo na czasie, fotki z Cortiny d'Ampezzo.
Owa ze skocznią narciarską, b. marnej jakości, ale trudno, data i miejsce się liczy!
We wrześniu 1972 Rodzice wybrali się swoją Warszawą Kombi 223 do Włoch, oczywista przez Alpy!
Auto choć prawie nowe(Tata kupił je na talon w Motozbycie w 1969), ledwo szło pod górę, a potem ryzykownie zjeżdżało w dół(ech te "starożytne" hamulce bębnowe).
W Italii podczas bezstresowego przystanku na kąpiel w Morzu, obrobili im cały samochód, szczęśliwie się skończyło, bo za parę dni złodziejską szajkę ujęto i cały dobytek został odzyskany.
Przy okazji kolejnych odsłon, może opiszę przygodę bardziej szczegółowo, ale póki co, na gorąco, parę alpejskich fotek z dzielną Warszawą Kombi i odważnymi Rodzicami:-)))