poniedziałek, 23 lutego 2026

Maciejka!

Padają ostatnie wrzeszczańskie bastiony! 
Od maleńkości pamiętam kwiaciarnię Maciejka, funkcjonującą „ od zawsze” obok Delikatesów przy Grunwaldzkiej, prawie vis a vis PeDeTu. 
Dzisiaj przechodzę i kątem oka widzę  kartkę -
LIKWIDACJA. 
Co jeszcze nam zostało przy Grunwaldzkiej?
Poczta, Zegarmistrz pod filarami, Bar Maciuś, Bar Syrena oraz Bar Akademicki!






wtorek, 17 lutego 2026

Cortina 1972!

Dygitalizuje stare rodzinne slajdy i akurat zoczyłem kilka, bardzo na czasie, fotki z Cortiny d'Ampezzo. 
Owa ze skocznią narciarską, b. marnej jakości, ale trudno, data i miejsce się liczy!
We wrześniu 1972 Rodzice wybrali się swoją Warszawą Kombi 223 do Włoch, oczywista przez Alpy!
Auto choć prawie nowe(Tata kupił je na talon w Motozbycie w 1969), ledwo szło pod górę, a potem ryzykownie zjeżdżało w dół(ech te "starożytne" hamulce bębnowe). 
W Italii podczas bezstresowego przystanku na kąpiel w Morzu, obrobili im cały samochód, szczęśliwie się skończyło, bo za parę dni złodziejską szajkę ujęto i cały dobytek został odzyskany.
Przy okazji kolejnych odsłon, może opiszę przygodę bardziej szczegółowo, ale póki co, na gorąco,  parę alpejskich fotek z dzielną Warszawą Kombi i odważnymi Rodzicami:-)))






































piątek, 13 lutego 2026

Śnieżności!

Piątek Trzynastego, dzień dla mnie jak zwykle fartowny. 
Największą atrakcją są ponadnormatywne opady śniegu. Temperatura plusowa, więc pod świeżutką pierzynką czyhają zdradliwe, głębokie po kostki kałuże. 
Fotek kilka, pierwsza z zaplecza dawnego Klubu Garnizonowego, czyli widok na nieodżałowane dawne Kino Zawisza. 
Dalej, to już przydomowy las z podejścia od Wroniej Górki. 
Miłego trzynastkowania:-)































czwartek, 12 lutego 2026

Romet!

Była kiedyś w Bydgoszczy słynna firmą Romet, co to bezbłędne rowery produkowała. 
Miałem od nich ze trzy, hm, a może ze cztery. 
Żabka w kolorze zielonym, Junior, granatowo biały oraz Popularny, cały czarny. 
Czwarty, to Antka , składak Karat, buraczkowy, aha, piąty, też składak, chyba Sokół, ale na pewno Lux w kolorze seledyn metalik, ów miał w piaście japońską przerzutkę Shimano, rower bez jakiegokolwiek serwisowania, nie do zajeżdżenia.
Po 10 latach użytkowania ukradli bicykl nie do zdarcia!
No i pewno do dzisiaj nim ujeżdżają:-)
Marka osobiście sprawdzona i godna polecenia, niestety po 1989 długo nie pociągnęła!
Fabryka padła, ale markę sprzedali! 
Na ścieżkach rowerowych znowu pełno Rometów, ale, ale, jak powiada mój sprawdzony dostawca rowerów i serwisant z ulicy Sobótki,  obecny Romet, to badziew, nie godny uwagi. 
Natomiast, nowy właściciel poszerzył wachlarz, pod marką sprzedają motorynki, ale również czterokołowe pojazdy elektryczne!
Taki też zoczyłem dzisiaj z rana w Gdańsku przy ulicy Zamkowej. 
Poniżej fotek kilka.