Na minus jeden i parterze bary, a na piętrze strefa VIP.
Nie wróżę świetlanej przyszłości, bo gastronomii „na mieście” co niemiara, a sezon nie trwa przecież cały rok!
Póki co kolejne ciekawe miejsce ale z mankamentem, stolików i barów naciepielone, że klientela przechodząca mimo, będzie zaglądała, klienteli już konsumującej.
















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz